18 kwietnia 2010

Wiem.

Wiem,

gdybyś tylko mógł wziąłbyś mnie za rękę,

poprowadził w korytarze świateł,

wiem.

Lecz dawno już obcięto ci dłonie

Twe oczy nieruchome

uszy nie słyszą mych pozdrowień.

Wiem,

gdybyś tylko mógł kochałbyś mnie

żyjąc tylko w moich ramionach,

wiem.

Lecz serce dawno wyrwano ci z piersi

zakopano w zimnej ziemi

dwa razy do roku zakwitają tam kwiaty.

Przecież wiem,

gdybyś tylko mógł położyłbyś się tej nocy przy mnie

ramię w ramię

osuszalibyśmy nasze łzy.

3 komentarze:

  1. Matko, jaki pesymistyczny, smutny i trochę taki... makabryczny wiersz.
    Niesamowicie przejmujący.

    OdpowiedzUsuń
  2. oleksandra20/4/10 23:40

    Piękny, ale za smutny.

    Będzie dopsz :*

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz, cieszę się, że to jemu, a nie Tobie obcięto dłonie i wyrwano serce. zawsze to jakiś pozytyw, w porównaniu do smutku wylewającego się z każdego słowa.

    izz, napisz kiedyś dla mnie wiersz o skowronkach i stokrotkach, ok? :* taki uroczy i radosny, ale tak samo płynący z izowej głębi, ok?

    OdpowiedzUsuń