13 września 2008

Liść jesienny

Liść jesienny, bladoszary
Runął na trawę i śpiewa.
Wiatr swym szeptem małej wiary
Huknął i porwał go z drzewa.
 
Nie do taktu tańczy półmrok
W świetle gwiazd, do pary z cieniem
Igra z blaskiem, gubi krok
Rozdarty światła strumieniem.
 
Księżyc milczy, kontempluje.
Mgła do pracy już się zbiera,
Mleczną sieć po polach snuje.
Wiatr na to krzywo spoziera.

Pieśń żałobną rosa niesie:
Blady liść wyzionął ducha.
Echo rzuca ją po lesie,
Brzmi, lecz nikt go nie słucha.

4 komentarze:

  1. ja się czuje źle.
    bo ten wiersz jest świetny.
    normalnie aż mi głupio, że ja nic ostatnio nie dodaje i nie piszę.
    a wiersz serio bardzo klimatyczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy6/12/08 01:59

    piękny Gośku

    OdpowiedzUsuń
  3. Blady liść wyzionął ducha...
    miszczu! bądź moim miszczem ! ucz mnie nauczaj xDDDD

    ale serio serio, wspaniały wiersz!;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki. ;]

    Agiss, niestety wybrałam edytorstwo zamiast pedagogiki. ;p

    OdpowiedzUsuń