Wolnym krokiem…
Lecz kiedyś przyjdzie.
Przypuszczalnie…
Prawdopodobnie…
Tak spokojnie…
Lekko, swobodnie.
Gdzieś tam chyba…
Tam, lub gdzieś indziej.
Tam, tam, lub tam…
Szepnie, zaśpiewa.
A może nie…
Może inaczej…
Przyjdzie i tak…
Tak, chyba. Raczej
Nie powie nic…
Nie będzie trzeba.
Późno, bo ja lekko opóźniona jestem.
OdpowiedzUsuńAle ten wiersz jest taki... kojący.
Moje uczucie po nim: będzie dobrze, już niedługo, jeszcze trochę cierpliwości.
Prawda? Tak mi się udało naskrobać coś bardziej optymistycznego. :)
OdpowiedzUsuńwbrew temu co uważasz Twoje wiersze są zupełnie optymistyczne i pogodne i kojące. taka przeciwność do codziennego Gośkowego zamotania i chaosu.
OdpowiedzUsuń