16 października 2010

Nie patrzę...

Nie patrzę
I tak nic nie widzę
Nie mówię
Bo ciągle się wstydzę
Nie słucham
I tak niedosłyszę
I tylko
Wciąż głupio piszę

O słońcu
I chwilach radości
O smutku
I o niepewności
Herbatę
I smak jej ujmuję
Na wersy
Dzielę, formuję

Ulotność
Chwili zamyślenia
I kruchość
Głębszego westchnienia
Próbuję
Za pomocą słowa
Przywołać
Stworzyć od nowa

Nie szukam
Bo i tak nie znajdę
Nie pytam
Bo jestem outsider
Po prostu
Ja dobrze się czuję
Gdy czasem
Coś sobie zrymuję

3 komentarze: