23 kwietnia 2010

patrzysz czasem w drugą stronę.

słucham? co takiego powiedziałeś?
widziałeś mnie w zeszły piątek?
na tym mokrym przystanku?
wśród tych wszystkich mokrych ludzi?
że miałam przemoczone oczy?
nie, kochany, tam mnie nie było.
że w tamten słoneczny poniedziałek?
na ławce w parku?
w różowych okularach, wdychałam do płuc wiosnę?
tam mnie przecież być nie mogło.
wczoraj wieczorem?
w tej kawiarni, którą tak lubię?
z nim?
patrzyłam mu w oczy, trzymałam za rękę?
pomyliłeś się najdroższy.
i myślisz, że teraz ze mną rozmawiasz?
że otaczam Cię ramieniem?
piję kawę z kubka w kropki?
obudź się - mnie tu przecież dawno nie ma.

3 komentarze:

  1. Ja się przyznaję, że nie rozumiem tego wiersza. Mogę napisać, że jest ładny, fajny i w ogóle, ale i tak go nie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. oleksandra30/4/10 16:46

    jak już będziesz sławną, cenioną poetką to Twoja twórczość będzie zmorą uczniów, gdy będą ją analizować...

    ja sama tylko domyślam się sensu, a uczucia w nim zawarte czuję przez skórę... nie będę więc pisać jak go interpretuje, poczekam aż się spotkamy :]

    OdpowiedzUsuń
  3. wiersz zmusza do zastanowienia. zdecydowanie trzeba przemyśleć aby dotrzeć do jakiś głębszych wniosków. bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń